NukeBoards - Kreatywność przede wszystkim
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  DownloadDownload
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Sny, koszmary, wizje...
Autor Wiadomość
Wirtualność 
Bohater
who am I kiddin'


Pojedynki: być może
Posty: 313

Prestiż
Wysłany: 22-11-2007, 20:04   

Ja tak miałem kiedyś, ale teraz już tak nie mam. :)
Albo sen, kiedy byłem mały (chyba 3, 4 lata wtedy miałem i dotąd pamiętam xD) - widziałem siebie z boku (O_o) i stałem naprzeciwko jakiegoś wielkiego smoka. Ten mnie pożarł. Po chwili znalazłem się w jakimś osiedlu (nocą). Również kamera była z boku. Wszedłem do jednego z bloków i do czyjegoś mieszkania. Dalej chyba sen się skończył.
_________________
Ja na klikipedii
 
 
     
Piter 
Bohater
roflolmaomgeezonk


Pojedynki: być może
Posty: 265

Prestiż
Wysłany: 22-11-2007, 20:27   

A ja mam takie pytanie.
Jak myślicie, dlaczego zawsze widać siebie we śnie, a nie patrzy się oczami? Czy to może oznaczać że patrzymy na kogoś a podświadomie wiemy że to my? To dziwne no nie?
_________________
 
 
     
Tasmpol 
Bohater
young god


Posty: 952

Prestiż
Wysłany: 22-11-2007, 20:32   

Ja nigdy siebie we śnie nie widziałem, gdy fabuła snu nie zakładała patrzenia z oczu głównym bohaterem jest ktoś inny.
Nie ma też zazwyczaj dźwięków we śnie, jednak wiem dokładnie, co kto powiedział. W końcu wszystko dzieje się w głowie i działa na tej samej zasadzie, co myśli, w końcu nie słyszymy myśli, jednak wiemy, co myślimy.
Ciekawe jest to, że widzimy coś, czego nie powinniśmy widzieć, bo w końcu obraz renderuje się w głowie i możemy łatwo do niego zajrzeć i np. spojrzeć przez ścianę. Tak samo jak widzę coś strasznego i zasłaniam oczy, mimo to dalej widzę przez powieki.
_________________
the preacher man says its the end of time
 
     
Wirtualność 
Bohater
who am I kiddin'


Pojedynki: być może
Posty: 313

Prestiż
Wysłany: 22-11-2007, 20:47   

Dokładnie jak Tasmpol mówił, nie zawsze widać siebie we śnie. Rzadko tak miewałem, a teraz to już w ogóle tak nie mam. Jak już coś widzę, to inną postać.
I znowu tak jak Tasmpol mówił, nie ma dźwięków. Podświadomie wiemy że osoby rozmawiają itd. ale dźwięków nie ma. Oczywiście nie licząc tych z zewnątrz, bo wtedy mózg to wykorzystuje w śnie a my to słyszymy. Oczywiście, jeżeli dźwięk dłużej trwa, no to się budzimy.
_________________
Ja na klikipedii
 
 
     
Seba 
Starszy sierżant
Zwolnij!


Posty: 184

Prestiż
Wysłany: 23-11-2007, 18:20   

A ja miewam bardzo dziwne sny np. płynę sobie malutkim stateczkiem na morzu i schodzę pod pokład, a tam przestrzeń wielka jak wszechświat i wszędzie czarno, ale nie ciemno.
_________________

WIN!
Чувак сегодня, выпил много водки.
 
 
     
Avenged 
Młodszy chorąży
A7X fan!


Posty: 244

Prestiż
Wysłany: 24-11-2007, 20:08   

A zdarzyło się wam kiedyś mieć tak jakby takie "dejavu" (czy jakoś tak) tzn. że jesteście w normalnej życiowej sytuacji - np. w szkole na lekcji , w mieście na przystanku, w sklepie, w domu czy gdzieś i macie wrażenie że sytuacja, jaka się przed chwilą zdarzyła, ktoś zrobił jakiś gest, coś powiedział charakterystycznego, jakiś samochód przejechał - widzieliście ją wcześniej ?!
Ja od jakiegś czasu mam takie wrażenie - ostatnio najczęściej właśnie w szkole na lekcji jakiejś, że ktoś coś powie - np. nauczyciel jakieś określenie na kogoś nie dawno koleś od w-f'u powiedział do takiego jednego kumpla - " zachowujesz się jak bahor" i miał minę na twarzy odpowiednią - tak jakbym już to samo wcześniej podczas snu słyszał i widział xD .
Wcześniej jakoś chyba na to uwagi nie zwracałem mimo iż odczuwałem takie dziwne "dejavu" ale teraz zaczyna mnie to trochę interesować. Może podczas snu miewam czasem jakieś wizje sytuacji z przyszłości, ale nie potrafię ich dokładnie zapamiętać tylko takie krótkie wstawki... ?!
A może to mi się tylko zdaje :P ...

Co do snów to jakoś nigdy (albo nie pamiętam) nie miałem czegoś takiego jak "kamera z boku" że widziałem siebie ale z innej perspektywy niż normalnie. Zawsze widzę oczami tak jak normalnie w życiu :D .

Sny potrafią tak oszukać że często mam takie wrażenie po obudzeniu się że to co działo się we śnie - było naprawdę, i czasem myślę że coś zrobiłem, gdzieś poszedłem, spytałem kogoś, a w rzeczywistości takie zdarzenie nie miało miejsca :P
Z reguły kiedy śnię mam wrażenie że to się dzieje naprawdę, i kiedy już dochodzi do takich sytuacji jak np. dziwne zachowanie moich rodziców, siły nadprzyrodzone, że zaczynam powoli powątpiewać w to czy to czasem nie jest sen - to akurat się budzę i cała zabawa idzie się *** . Chciałbym kiedyś tak uświadomić sobie że śnię :D i móc robić rzeczy na codzień niewykonalne xD latać, skakać z dużych odległości, szybko się przemieszczać itp. ;)

pozdr.
_________________
Windows has found a virus in this post. Press and hold down Alt+F4 to begin windows recovery.
 
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1369

Prestiż
Wysłany: 24-11-2007, 20:18   

Mi też ostatnio dość często się zdarza mieć deja vu, martwi mnie to, że jest uważane za zjawisko występujące w parze z zaburzeniami neurologicznymi. Ostatnio miałem deja vu grając w CSa na cs_assault, gdy trzech gości zaatakowało mnie z tych samych miejsc, jeden z nich miał ten sam strój (innych nie zapamiętałem) i moja reakcja była taka sama. Innym razem miałem deja vu, gdy patrzałem przez okno, na balkon przyleciał gołąb w to samo miejsce, ledwo wylądował, po czym odleciał. Sekundę potem odwróciłem się od okna i dostałem SMSa, co też "zdarzyło się wcześniej".
_________________
:razzugly:
 
     
Tasmpol 
Bohater
young god


Posty: 952

Prestiż
Wysłany: 24-11-2007, 20:19   

Dejavu z tego co się orientuje to chwilowe spięcie w mózgu między układami odpowiedzialnymi za pamięć i tymi zmysłowymi.
_________________
the preacher man says its the end of time
 
     
Avenged 
Młodszy chorąży
A7X fan!


Posty: 244

Prestiż
Wysłany: 24-11-2007, 20:24   

Hehe czyli mój mózg ma jakieś zwarcia :P . Cool !
Może te zwarcia powodują że myślę że to już widziałem wcześniej, oszukując mnie tym samym ;] .
_________________
Windows has found a virus in this post. Press and hold down Alt+F4 to begin windows recovery.
 
 
     
Sne 
Stwórczyni
omc dr fizyki


Pojedynki: być może
Posty: 3438

Prestiż
Wysłany: 24-11-2007, 20:24   

Déjà vu zdarza się każdemu. Bardzo fajny efekt moim zdaniem. Lepszy do fabuł niż amnezja ;)
"Informacje odbierane przez jedną półkulę dostarczane są do drugiej z opóźnieniem, jednakże na tyle małym, że poprzednia percepcja nie została włączona do pamięci i osoba nie jest w stanie odnieść się do niej aby stwierdzić kiedy było wydarzenie odbierane przez nią po raz drugi."

+++

Śniło mi się dziś, że Tasmpol dał zapowiedź klikowej gierki Portal z Kwadratusem, a w zapowiedzi było demo, które nawet dobrze przekazywało pęd postaci przy przejściu xD Później się obudziłam i postanowiłam, że to napiszę, po czym zauważyłam, że nie jestem u siebie... wtedy się obudziłam ;)
 
     
Piter 
Bohater
roflolmaomgeezonk


Pojedynki: być może
Posty: 265

Prestiż
Wysłany: 25-11-2007, 13:16   

Ja mam co jakiś czas dejavu i mam wrażenie że gdzieś to widziałem, ale nie jestem pewien czy na prawdę, czy mój mózg wymyślił to przed chwilą i uważam że się to już stało kiedyś, czy może to mi się śniło.
_________________
 
 
     
Wirtualność 
Bohater
who am I kiddin'


Pojedynki: być może
Posty: 313

Prestiż
Wysłany: 25-11-2007, 13:22   

Ja też miałem takie deja vu - czasami mi się wydawało że to coś widziałem w śnie :) Ale ostatnio tego jakoś nie miałem. Dziwne.

Dzisiaj miałem tak, że obudziło mnie otwieranie drzwi do pokoju, chwilę pamiętałem o śnie, rozmyślałem o nim, później na chwilę skupiłem się na czym innym i... nie pamiętałem snu.
_________________
Ja na klikipedii
 
 
     
Avenged 
Młodszy chorąży
A7X fan!


Posty: 244

Prestiż
Wysłany: 25-11-2007, 22:00   

Z reguły tak jest że pamiętamy sny zaraz po przebudzeniu, jeżeli w ogóle coś pamiętamy, a czasem utrwalają się na dłużej. Ja np. kilka snów z dzieciństwa pamiętam do dzisiaj :D jak mnie jakaś wiedźma na rowerku goniła, albo jak byłem na wakacjach z rodzicami i na stołówce gdzie jedliśmy obiady nagle wlało się pełno wody, a wraz z nią pełno rekinów i delfinów ;) pamiętam te sny dokładnie. A czasami po obudzeniu się nie pamiętam kompletnie snu, mimo iż wiem że o czymś śniłem, i jestem tego świadomy :D .

Co ciekawe wczoraj możliwe że po raz pierwszy widziałem siebie we śnie z innego punktu widzenia - z boku jak gdyby, i wszystkie czynności jakie wykonywałem widziałem jakbym to ja robił - tyle że będąc 2 metry od punktu, z którego siebie widziałem :D . Ciekawa sprawa
_________________
Windows has found a virus in this post. Press and hold down Alt+F4 to begin windows recovery.
 
 
     
kamiledi15 
Porucznik


Posty: 741


Prestiż
Wysłany: 29-05-2013, 21:50   

Już dawno miałem ochotę odpisać w tym temacie, ale jakoś nie wyszło. No to piszę teraz :)
Rzadko pamiętam sny. Kiedyś z bratem ciotecznym planowaliśmy zrobić tak, że będziemy zapisywać swoje sny na kartce natychmiast po obudzeniu. Jednak jako że człowiek tuż po obudzeniu jeszcze nie za bardzo kontaktuje, to zapisał na kartce tylko jedno słowo: ,,energia" i kompletnie nie mógł skojarzyć, o co mu chodziło :) I na tym ten pomysł się skończył.

Czasami jak budzę się rano, to zasypiam jeszcze raz, wydaje mi się, że dosłownie na 5 minut, a po otwarciu oczu okazuje się, że minęły dwie godziny i nie jestem ani trochę bardziej wyspany niż wcześniej i jestem zły, że zmarnowałem te dwie godziny. Często też budzę się minutę przed budzikiem, nieważne, na którą jest ustawiony i wyłączam go, jeszcze zanim zadzwoni.

Pierwszy sen, jaki pamiętam, miałem w wieku gdzieś 8 lat. Śniło mi się, że jestem z bratem ciotecznym na dworzu, nagle robi się ciemno i na tle słońca przelatuje czarownica na miotle, brat cioteczny upada i zaczyna się dziwnie trząść. Pamiętam, że obudziłem się z wrzaskiem, przybiegł mój rodzony brat i jak mu to opowiedziałem, to obiecał, że następnym razem nakopie tej czarownicy do d*py :) Więcej mi się chyba nie przyśniła.

Kolejne koszmary miałem gdzieś w wieku 10-12 lat. I to było dziwne, bo to była cała seria podobnych snów o tym, jak moja rodzina zmienia się w wampiry. Na przykład schodzę ze swojego pokoju na dół do salonu, a tam ściany są zrobione z surowego kamienia, a na środku stoi tron i na nim siedzi mój tata, wstaje i zaczyna mnie gonić - widzę, że jest bardzo blady i ma bardzo długie zęby.

W innym ,,odcinku" zaatakowała mnie mama - miała dziwne wiszące bąble pod szyją i kiedy się odwróciłem, ugryzła mnie w szyję.

W kolejnym odcinku szedłem w stronę domu ulicą i minąłem swojego psa, który nagle zaczął wykonywać dziwne przyśpieszone ruchy, jak w jakimś japońskim horrorze. Po chwili zrobiło się kompletnie ciemno, tak bardzo, że aż czarno. Nie widzę kompletnie nic, aż w końcu widzę światło palące się w jednym pokoju. Okazuje się, że jestem na podwórku przed swoim domem. Otwieram drzwi, a tam wyskakuje na mnie brat jako wampir i zaczyna mnie gonić po całym podwórku - na szczęście zrobiło się trochę jaśniej, więc już widziałem wszystkie krzaki i mogłem się schować. I tak się ganialiśmy chyba z godzinę - jak się chowałem, to on chodził dookoła i mnie szukał, a jak już mi się wydawało, że odszedł daleko, to wychodziłem i okazywało się, że on tylko na to czekał i zaczynało się od nowa.

Tych snów z wampirami było chyba z 8, niektóre były dość rozbudowane i kiedyś nawet założyłem specjalny zeszyt, w którym szczegółowo je opisałem. Niestety zeszyt gdzieś przepadł, a teraz tylko tyle pamiętam.

Tak jakoś mam, że najlepiej zapamiętuję koszmary. Parę miesięcy temu miałem taki bardzo krótki, ale bardzo nieprzyjemny koszmar. Pochyliłem głowę w dół, wyciągnąłem jedną rękę przed siebie i nagle na dłoń upadło moje lewe oko. Jakieś takie zdeformowane, jakby się rozpuszczało. Trwało to krótką chwilę, ale zaraz po obudzeniu obejrzałem dokładnie to oko w lustrze :) I na tyle straszne, że bardzo dobrze to pamiętam do dziś.

Również nie tak dawno temu, nie wiem, czy to był sen, czy jawa, ale obudziłem się w środku nocy i poczułem, że coś mi leży na brzuchu. Dotknąłem tego prawą ręką i okazało się, że to jest... moja lewa ręka. Kompletnie bez czucia i bez kontroli. Przesunąłem ją na bok i tak leżałem, aż nagle powoooli zacząłem czuć, jak do tej ręki spływa ciepło i po jakimś czasie mogłem nią ruszać. W końcu zasnąłem znowu i nie wiem, czy to był sen, czy jawa - mam nadzieję, że sen.

Również jak jeszcze mieszkaliśmy w starym domu, mieliśmy całkiem spory balkon. Czasami śniło mi się, że stoję na tym balkonie, zaczyna wiać silny wiatr i spycha mnie stamtąd, aż w końcu przerzuca mnie za barierkę i tak wiszę poziomo, trzymając się tej barierki, aż w końcu się budziłem.

Co jakiś czas powtarza mi się też taki sen, że wydaje mi się, że jeszcze nie zasnąłem, leżę sobie i nagle łóżko leci do góry pod sufit i tak wisi przez jakiś czas, a potem zaczyna spadać i się budzę.

Kiedyś też śniło mi się, że gonią mnie jakieś małe potworki i tną mnie nożami po nogach. Próbowałem wbiec na górę po schodach, ale strasznie ciężko się biegło i szybko się męczyłem, więc w końcu usiadłem i patrzyłem, jak mnie tną, bo i tak nie czułem bólu :) Ale w tamtym śnie o wampirach biegało mi się dobrze, jak mnie brat gonił i wcale się nie męczyłem - zasuwałem szybkim tempem.

Z serii ,,dobrze, że to był tylko sen" też mam sporo - że się spóźniam, że ktoś umiera, że zostaję jakoś okaleczony, to dopiero po obudzeniu zdaję sobie sprawę, że to sen.

Czasami jak mam jakiś nieprzyjemny sen, to staram się obudzić. Zwykle wystarczy zacisnąć mocno powieki i skupić się, tak żeby krew napłynęła do głowy, a potem gwałtownie się rozluźnić i wtedy się budzę. Kiedyś jednej nocy miałem sen, że atakują mnie agenci z Matrixa i budziłem się właśnie tym sposobem. Po chwili zasypiam znowu - i znowu atakują mnie agenci. Znowu się obudziłem. Starałem się myśleć o czymś innym, żeby mi się coś innego przyśniło, zasnąłem znowu na parę sekund - znowu agenci. Więc się obudziłem wkurzony i już do rana nie zasnąłem :) Ale pamiętam taki sen, z którego nie mogłem się obudzić - wiedziałem, że to sen, goniły mnie jakieś potwory i żadnym sposobem nie mogłem się obudzić - musiałem czekać, aż się samo skończy. Niestety nigdy też nie udało mi się kontrolować żadnego elementu we śnie, zawsze uczestniczę w nich tak, jak w życiu.

Z koszmarów to chyba tyle. Z przyjemniejszych snów przypomina mi się inny sen z dzieciństwa, w którym dostaję jakąś grę, której nie ma w rzeczywistości. Strasznie się z tego cieszyłem, trzymałem wielkie pudło w rękach i wtedy się obudziłem. Pamiętam, że od razu spojrzałem na ręce, ale były puste i choć wiedziałem, że to był sen, to potem chyba przez miesiąc szukałem tej gry ,,na wszelki wypadek", że może jednak gdzieś jest :)

Inny przyjemny sen był związany z lataniem. Wystarczyło pochylić się w przód tak jak przy pływaniu i rozłożyć ręce i już się leciało. Pamiętam, jak mówiłem sobie: ,,Jakie to proste! Szkoda, że nie wiedziałem tego wcześniej!" :)

Mam też taki nietypowy sposób na zaśnięcie. Jak nie mogę zasnąć, to wyobrażam sobie, że się z kimś biję. Planuję ciosy i układam plan walki jeszcze przed zaśnięciem i powoli zasypiam.

Nieraz mam takie rozbudowane, wielowątkowe sny, że po obudzeniu jestem zdziwiony, że mój mózg potrafi wymyślić taką skomplikowaną fabułę. Niestety zwykle po paru minutach je zapominam.

Parę lat temu miałem też taką dziwną akcję, że śniła mi się jakaś niepełnosprawna dziewczyna, która zwierzała mi się ze swoich problemów. Śniła mi się kilka nocy pod rząd i chciałem, żeby mi się śniła, bo byłem ciekaw, co jeszcze powie. I nawet w ciągu dnia planowałem, co jej odpowiem.

Jak byłem mały, to często mi się śniło, że mój pies stoi na dwóch nogach na scenie i śpiewa do mikrofonu :) Zawsze jak byłem smutny, albo się bałem to sobie przypominałem ten sen, bo bardzo mnie rozśmieszał.

Zawsze patrzę ,,oczami", nigdy z boku i nie przypominam sobie uczucia deja vu.
Z dziwnych snów - w zeszłym roku zmarła moja mama. Jakieś dwa miesiące po tym śniła mi się i to był bardzo realistyczny sen. Następnego dnia okazało się, że dokładnie tej samej nocy śniła się jeszcze trzem najbliższym osobom z rodziny - mojemu tacie, babci i bratu. Wyobraźcie sobie to uczucie - po takim śnie pojechaliśmy do babci i na powitanie słyszymy: ,,Ale mi się dzisiaj mama śniła!". Również jedna znajoma mamy mówiła, że mama przyśniła jej się w noc, kiedy umarła i pożegnała się z nią - ta znajoma o jej śmierci dowiedziała się dopiero następnego dnia.
_________________
Pies Syrena - stan na 12.12.2018:
- etapy - 35 z 36 gotowe (brak finału),
- muzyka - CAŁA GOTOWA!
- filmy główne - 33 z 38 gotowe,
- krótkie filmy przegranej - 16 z 19 gotowe.
 
 
     
Ayth 
Podporucznik


Pojedynki: nie
Posty: 686

Prestiż
Wysłany: 30-05-2013, 08:11   

kamiledi15 napisał/a:
i zaczyna się dziwnie trząść
pewnie dostał padaczki, anyway mi się przeważnie śni że jestem milionerem albo śnią mi się sny erotyczne, koszmarów jako tako nie mam a jeżeli jakiś się zdarzy to z podtekstem erotycznym
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

PSK Cytaty Klikibaza - kopia wszystkich klików Klikipedia - encyklopedia o tworzeniu gier Discord KlikCzat Zaproszenie
Daj piniondza Wielkie Muzeum Klikowe

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group