NukeBoards - Kreatywność przede wszystkim
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  DownloadDownload
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Słuchawki, głośniki, mikrofony
Autor Wiadomość
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395


Prestiż
Wysłany: 27-02-2015, 01:08   

Pozwoliłem sobie wyedytować tytuł tematu. Piszcie o głośnikach, jakie używacie do komputera (a może w sumie i nie tylko, ale nagłośnienie sufitowe w toalecie myślę odpada).


Logitech X-530 zestaw 5.1
Cena: 320 zł



Świetny zestaw, obecnie podłączony do komputera stacjonarnego ze zintegrowaną 5.1-ką.
Dźwięk donośny i soczysty w całym spektrum, a głośnik niskotonowy powoduje drganie kieliszków z winem podczas wieczornego spektaklu. Duża moc zestawu, kinowe brzmienie całości (na Realtekowym EQ "Łagodny" bardzo dobry efekt przy oglądaniu jakiś Avengersów czy innych wybuchowych obrazów). Nie będę się rozpisywał nad jakościaą dźwięku, po prostu nic temu brzmieniu nie brakuje. Jedna z lepszych moich inwestycji w temacie nagłośnienia domowego, zestaw używany non-stop. Dziwny zwyczaj producentów nie osłaniania membran satelit przed uszkodzeniem mechanicznym x1.
PS. Mają 300 opinii na Ceneo, to zdaje się być bardzo popularny zestaw.

Podłączenie: każdy satelita osobno na kompozycie za wyjątkiem prawego przodu, bo tu jest regulacja głośności i ON/OFF. Trochę głupie rozwiązanie, zwłaszcza, że z tego głośnika wychodzi... D-SUB... taki jak kiedyś z monitora. Dodatkowo wtyk z jednej strony, więc nie wiem co będzie jak się przełamie. Kompozyty poprzedłużałem kablami cinch mono, więc całość zestawu udało się rozłożyć po kątach sporego pokoju. Zasilający ma z półtora metra, ten monitorowy też (wchodzi do basowego).



Creative Inspire T3300 zestaw 2.1
Cena: 164 zł


Nie wiem, czy to ja jestem przyzwyczajony do bardzo dobrego brzmienia Logitechów 5.1 w pokoju obok, czy przywykłem do dobrego brzmienia słuchawkowego, ale sporo mi w tym zestawie brakuje. Szczególnie w niskich tonach. Teraz trochę pluję sobie w brodę, że nie próbowałem znaleźć Logitechów za jakieś 50 zeta więcej. W tej cenie odczuwam pewien niewielki niedosyt. Ogólnie opisując, dźwięk jest zupełnie przejrzysty w górnych i środkowych partiach, dość neutralny w dole, a jak się próbuje wydobyć donośne brzmienie z głośnika niskotonowego, to coś go blokuje (pewnie fizyczna średnica reproduktora) i zdaje się nie dawać rady. Nadaje się jako zestaw do podłączenia do laptopa, żeby obejrzeć serial, film na YT, z filmami pełnometrażowymi to kwestia dyskusyjna, bo o wiele większe wrażenie robią wspomniane wcześniej lodżiteki. Głośność tego zestawu 2.1 całkiem znośna - tu o dziwo wykręcenie regulatora do oporu w górę nie powoduje pierdzenia czy innych niepożądanych efektów, a i satelity nadążają z dostarczaniem dźwięku w odpowiednim natężeniu. Trochę syczą (niższa półka wzmacniacza), jak nic nie leci. Producent postanowił więc, że wzmacniacz wyłączy, gdy elektronika wykryje "ciszę" na jacku wejściowym i włączy go, jak coś tam się pojawi (włączenie trwa 3 sekundy). Zestaw audio nie jest uziemiony - jack ma tendencje do kopania i smyrania w przypadku, gdy dotkniemy się czegoś jeszcze (u mnie np. laptop). Dziwny zwyczaj producentów nie osłaniania membran satelit przed uszkodzeniem mechanicznym x2.
Naczytałem się pozytywnych opinii, nawet była recenzja i porównanie http://www.benchmark.pl/m...-glosnikow.html z innym sprzętem, ale nie wiem nad czym ludzie się tak zachwycali. Chyba nie słyszeli dobrego głośnika, albo ja jestem przyzwyczajony do czegoś innego. Zestaw jest przeciętno-dobry i już. Może kwestia wejścia (laptop z integrą) albo złych ustawień, ale próbowałem manewrować na wszelakie sposoby i nie ma możliwości sięgnąć zestawu logitechowego w żadnym wymiarze.

Podłączenie: króciusieńkie kable. Satelity można rozstawić na góra 3 metry, są one podłączane do suba jednym jackiem 3.5mm, więc nie da się bardziej ich rozdzielić (co najwyżej odsunąć od niskotonowego). Pilot na kablu dość długim (lubię to rozwiązanie btw.), kabel zasilający ma ledwo metr (sic!).


Creative A50 zestaw 2.0, zasilanie USB
Cena: 55 zł.



Zaszła potrzeba posiadania głośników zasilanych z USB. Te głośniki, ze względu na ograniczenie standardu to najniższa półka sprzętu audio IMHO. Kiedyś kupiłem w Kauflandzie takie małe kwadratowie pierdziawki za 20 zł, ale siostra je pożyczyła bezterminowo, więc udałem się do innej sieciówki sprawdzić czy takie mają. No i mieli MediaTechy, bardzo podobne do tych za dwie dychy i za 55 zeta mieli A50. Obudowa większa, więc spodziewałem się, że zaskoczą mnie zauważalnie (nie żeby od razu znacznie) lepszą jakością dźwięku. I zaskoczyły. Bo nie grają ani trochę lepiej. O ile te malizny próbowały przetwarzać w jakiś sposób bas, pierdząc przy tym czasami do bólu, to te nawet nie próbują. Dźwięk jest jak bawełniana kolorowa suknia wyprana w proszku do białego. Mało co z niego zostaje. Taki łysy dźwięk, a w zasadzie sam jego środek. Do tego niezbyt donośne (ale przenośne). Jeśli macie tandetne głośniki w laptopie, to A50 są jak znalazł. W sumie to tak szczerze - A50 są w stanie dorównać lub przebić każde audio z laptopa (przynajmniej z tego co porównywałem do tej pory), ale każdy inny zestaw głośników zapewne reprezentuje wyższy poziom. Nawet te zasilane z USB, bo kupiłem w Czechach trzecią parę, przypominającą to: http://www.alza.cz/genius...rne-d284979.htm za 60 zł i grają znacznie poprawniej. Takie brzęczki nadają się w sumie do awaryjnego odsłuchu - na kemping, prezentację z laptopa w szkole, czy gdzieś w pracy, gdzie w sumie o audio w meeting roomie może być trudno. Ja kupiłem je w trochę innym celu, ale też chodziło o wydobycie dźwięku z komputera, który był umieszczony w dość niefortunnym miejscu, dość wysoko i daleko od gniazda (zasilacz laptopa sięgnie, kabel z głośników już nie) a jakość dźwięku miała znaczenie dalekorzędne (laptopowy skrzeczek był za cichy jednakowoż). Na plus w A50 zasługuje fakt, że membrany są osłonięte (nawet pod materiałem jest plastikowa krata).
Siostra dostawa opisywany czeski zestaw w prezencie, bo ma gumowe ucho rozdeptane przez słonia, słucha z netbuka (mono, makabra), i taka jakość jej starcza (poza muzyką u niej przeważają obcojęzyczne audycje radiowe). Reasumując: jeśli myślicie, że jakikolwiek zestaw zasilany z USB da "dobrą" czy "przeciętną" jakość dźwięku to jest to marna nadzieja.
_________________
:razzugly:
 
     
Wackyjackie 
Bohater
Starszy Chorąży Sztabowy Randomu


Pojedynki: nie
Steam:
Posty: 712

Prestiż
Wysłany: 27-02-2015, 12:05   

Nie znam się na głośnikach/słuchawkach, ale w kwestii głośniczków na USB: http://www.czas-sportu.pl...CFQHMtAod5GgARQ dają bardzo czysty i głęboki dźwięk jak na swoją wielkość, ale niestety, trochę też kosztują. Wincej info w internetach.
_________________
 
 
     
Neoqueto 
Moderator
Akcelerator


Pojedynki: być może
Skype:
Posty: 537

Prestiż
Wysłany: 27-02-2015, 20:07   

Miałem kiedyś fajny zestaw 2.1 Logitech S200. Być może siedzi gdzieś w piwnicy. Coś się w nich zepsuło, dlatego przestałem używać. Grały bardzo fajnie, szczególnie sub.



Potem miałem również 2.1, Creative A300. Grały zauważalnie gorzej i ciszej, niż Logitechy, ale to i tak lepsze, niż cokolwiek, co miałem później. Są też dostępne w wersji 5.1 (A500). Przerwał się w nich kabel i też gdzieś pewnie leżą schowane.



Teraz mam jakieś koszmarne Tracery Hugo 2.0, które pierdzą i psuje im się wtyka i jakieś tanie E5 na USB kupione na szybko do oglądania filmu, aktualnie podłączone. W sumie te E5 spoko jak na cenę (10 - 15 zł w Realu), ale wiadomo, basu to w nich nie ma i też pierdzą.



Można z tematu zrobić w ogóle temat o sprzęcie audio, skoro pojawiają się też rozmowy o mikrofonach.
_________________
Jeśli otrzymałeś pomoc - pamiętaj o przyznaniu punktu Pomógł!
 
     
Temporal 
Podporucznik
CP user


Posty: 644

Prestiż
Wysłany: 28-02-2015, 22:03   

To tez se cos napisze. Moze komus opinia przyda sie przy zakupie czy cos. Napewno ten watek jest konkretniejszy, niz ten drugi o przechwalaniu sie sprzetem (tutaj przynajmniej ktos zdaje relecje z uzywanego sprzetu).

AKG 81DJ - raczej nie jest to profesjonalny sprzet, ale nigdy pro w branzy muzycznej nie dzialelem, wiec na moje amatorskie potrzeby wystarczajace. Wyznaje zasade zeby nigdy nie kupowac najtanszego sprzetu, ale tez nie przeplacac za marke/znany model by pozniej tego niewykorzystac. Jak na swoja cene, to solidny sprzecior. Fony trzymaja sie glowy, konstrukcja nie jest delikatna, wiec juz z jakies 1,5 roku wytrzymaly. Jak to headpone'y zamkniete, sa strasznie nie wygodne po dluzszym uzytkowaniu, pocimy sie strasznie, i mocny scisk daje o sobie znac.

Plusy:
- niezle izoluja od "otoczenia"
- slyszalny bass, ale nie jest wymuszony jak w wielu sluchawkach
- lekkie

Minusy:
- krotki kabel
- przydalby sie jakis potencjometr na kablu (lubie takie praktyczne rozwiazania)

Ogolnie uzywam im do odsluchu gitary i wpinam w takie cudo: "POD GX". Nie mialem w uzyciu zbyt wielu sluchawek by polecic ten konretny model. Znajac zycie to w tej cenie albo nizszej znajdzie cos lepszego innego producenta.

PS. Mam jeszcze jakies gamingowe TTki, ale nie ma na nich zadnej nazwy modelu, wiec jej nie podam. Z doswiadczenia powiem tylko, ze gamingowe zestowy sa slabe w stosunku cena-jakosc. Lepiej kupic normalne sluchafony i przykleic na tasme ten brakujacy mikrofon :P .
_________________
Tajemnica 4

Soundcloud

msg napisał/a:
Temporal, fakt, jest bardzo wyluzowany. Ale to taki człowiek, który będzie chichotał na pogrzebie własnej matki. A to z kolei albo doskonałe aktorstwo albo bycie przygłupem.
 
     
Mateusz 
Starszy chorąży
GT member


Posty: 436

Prestiż
Wysłany: 06-03-2015, 16:42   



Logitech X-230
Bardzo mocny bass, czysty dźwięk. Minusem jest podłączenie głośników do subwoofera nie przez jacki czy jakieś inne normalne wtyczki, tylko przez taką co miały stare monitory. DVI? Dziwne rozwiązanie. Kable mogłyby być też nieco dłuższe, satelitki mają je dosyć krótkie. Cenowo pewnie koło 100 - 150zł


Logitech Z130

Bardzo poprawne głośniki. Bass nie robi szału, ale coś czuć. Dźwięk jest dosyć czysty, ale niestety nie są zbyt głośne. Idealne głośniki do biura lub gdzieś, gdzie mamy mało miejsca. Cenowo też znośnie, ok 50 zł.
_________________
http://romanx.webd.pl/kli...tle=Mateusz9206 Mój profil na Klikipedii.
 
     
Wackyjackie 
Bohater
Starszy Chorąży Sztabowy Randomu


Pojedynki: nie
Steam:
Posty: 712

Prestiż
Wysłany: 28-03-2015, 17:31   

Napiszę nie z recenzją, ale z pytaniem.

Poszukuję dobrych, wygodnych słuchawek dousznych do 120zł z minimalistycznym jackiem (wystarczy żeby wspierały iPhone i będzie gut, bo grube wtyczki nie wchodzą mi przez etui). Znacie jakieś godne polecenia?

Myślę nad Sennheiserami MX475, MX470 lub MX375, bo takie miałem okazje zobaczyć w sklepie. Wcześniej miałem jakieś douszne Phillipsy których modelu już nie pamiętam, ale odradzam, skoro trzeszczała lewa słuchawka, wymieniłem, to trzeszczała prawa. A przewód dość szybko się wyrobił. Tyle, że były komfortowe i miały 3 pary gumek o różnych rozmiarach, o kształcie łzy i nieźle dzięki temu się trzymały ucha.
W grę wchodzę tylko słuchawki douszne ;) .
_________________
 
 
     
wermi 
Major
Depressive Disorder


Posty: 1012

Prestiż
Wysłany: 28-03-2015, 19:12   

Czemu nie dokanałowe.
 
     
Wackyjackie 
Bohater
Starszy Chorąży Sztabowy Randomu


Pojedynki: nie
Steam:
Posty: 712

Prestiż
Wysłany: 28-03-2015, 20:08   

Bo słyszę w nich moje uczucia wewnętrzne, potęgują mi one szumy uszne oraz nie chcę sobie zrypać całkowicie słuchu na stare lata, bo i tak już kiepskawy ;p. Chcę też coś słyszeć otoczenia jak idę.
_________________
 
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395


Prestiż
Wysłany: 12-05-2015, 12:08   

Znalazłem chwilę, więc w końcu dorzucam mikrofony. Opisuję urządzenia, które mam obecnie w dyspozycji.

Trust Starzz Microphone

Spory gabaryt, ale mikrofon bardzo lekki, z tańszego plastiku. U góry ma wyłącznik ON/OFF. Stoi na małym statywie. Ma długi, dość kiepskiej jakości (gruby, ale to ta twardniejąca guma) kabel. Kształt mikrofonu powoduje, że jest dość nieporęczny, niby mógłby stać z boku, przy monitorze, ale nie wiem ile wtedy wyłapie.
Jakość dźwięku niezbyt dobra. Nie szumi głośno, ale też brakuje wysokich tonów, przez co dźwięk nie wydaje się wyraźny. Może do być spowodowane dość głębokim zabudowaniem wkładki. Niby kształt sugeruje stosowanie do nagrań, a nie do Skype, to poza rozmowami internetowymi trudno mi znaleźć do niego inne zastosowanie.

Werdykt: nie polecam
Próba: https://www.dropbox.com/s...trust1.mp3?dl=1
Cena: 35,00 PLN


Mikrofon w słuchawkach Plantronics Gamecom 367


Tak jak mówiłem, fajnie chowa się w pałąku i można go wyłączyć na kablu. W słuchawkach do konferencji - bardzo przydatny i wystarczający. Tony wysokie wyraźniejsze, ale niskie takie spłaszczone. Do gier i rozmów internetowych - bardzo dobry. W innych zastosowaniach sprawdza się raczej przeciętnie (chociaż Mario BeatBox wyszedł znośnie). Szumy niewielkie, ale słyszalne.

Werdykt: polecam
Próba: https://www.dropbox.com/s...onics1.mp3?dl=1
Cena: 125,00 PLN (cena słuchawek)


Media-Tech MT391


Wysoka czułość urządzenia daje mu możliwość przekroczenia swoich kompetencji o Skype i Mumble. Jest to mikrofon do postawienia przy monitorze, kabel wygląda solidnie, jest w plecionym kołnierzu. Podstawka dość ciężka, dodaje stabilności. Wysięgnik niby elastyczny, ale jednak lepiej nie ruszać, bo sztywno siedzi. W podstawce wyłącznik ON/OFF a z tyłu wyjście na słuchawki (jakby ktoś sobie chciał obniżyć jakość dźwięku). Dobre odczucia wysokich i niskich częstotliwości. Spektrum szerokie i czyste soczyste (patrząc na śmieszną cenę). Zbędnych dodźwięków też jest niewiele (biały szum, nieco, ale nic poza tym). W tym przedziale cenowym nie ma nic lepszego.

Werdykt: polecam
Próba: https://www.dropbox.com/s...atech1.mp3?dl=1
Cena: 21,00 PLN


Sony ECM-T6


Mikrofon kierunkowy na baterię guzikową 3V. Służy do umieszczenia na odzieży, wtedy wygląda jak skuwka długopisu. Wysoka jakość dźwięku jak na tak małe urządzenie - bardzo wyraźne wysokie i niskie tony, brak dodźwięków i szumów. Duża odległość działania - ma tendencje do zbierania śmieci, ale działa dość precyzyjnie, zbierając to, co dzieję się na wprost od niego. Niestety, ma jacka mono, co większość dzisiejszych kart dźwiękowych interpretuje nieprawidłowo (albo buczą, a w najlepszym wypadku wychwytują go na jednym kanale). Kiedyś używałem go do wszystkiego, dziś odszedł w zapomnienie. Próbki nie daję, bo mikrofon jest dziś niemal nieosiągalny, do tego nie mam ani baterii, ani chyba kompa, który by go dobrze nagrał (problem z wtyczką). Jak ktoś chce koniecznie go usłyszeć to w moim programie o IWŚ jest próbka w filmiku...

Werdykt: polecam
Próba: -
Cena: 140,00 PLN (w 2004)


Samson C01U PRO USB


Mój pierwszy mikrofon z prawdziwnego zdarzenia. Duży, ciężki i jedyny na liście ze złączem USB zamiast jack 3.5. Żadnych problemów z tego tytułu nie ma, same zalety (odpada brum i mankamenty kart dźwiękowych, szczególnie istotne przy tandentych integrach laptopowych). Mikrofon ma wkręcany statyw, całość jest ciężka, więc jak postanie na stole to ładnie stoi i nie spadnie "ot tak". Mikrofon jest w solidnej metalowej obudowie. Na przedzie jest dioda, która informuje o przekroczeniu bariery dźwięku... Nie. O przekroczeniu pewnego poziomu głośności, który grozi trzeszczeniem w nagraniu. Zamruganie na czerwono nie oznacza, że już koniecznie będziemy rzęzić w nagraniu, ale ostrzega, żebyśmy spuścili z tonu. Czułość mikrofonu ustawia się za pomocą ustawienia systemowego lub w edytorze dźwiękowym. Powoduje to ustalenie dystansu, z jakiego urządzenie wyłapuje wszelakie dźwięki (dobrze filtruje odległe hałasy). W sumie do pewnego momentu im mniej czuły - tym lepiej. Dźwięk staje się bardzo czysty. Ton głosu zostaje obniżony, brzmienie troszkę jak w radiu. To jest ich sekret - oni nie brzmią tak fantastycznie na żywo, mają drogie mikrofony. Spektrum bardzo szerokie, odpowiednio nasycone.

Werdykt: polecam
Próba: https://www.dropbox.com/s...amson1.mp3?dl=1
Cena: 310,00 PLN


BONUS, własne wykonanie mikrofonu z wkładki pojemnościowej elektretowej
Zgodnie z: http://majsterkowo.pl/dob...laptopa-za-2zl/
(tylko nie stosujcie rezystora)


Jeśli ktoś chce oszukać system, to jest to pomysł jak znalazł. Już tłumaczę, co mam na myśli. Kiedyś w pracy miałem bardzo dobre słuchawki, ale bez mikrofonu. Majk na stole mi przeszkadzał, a jakoś telekonferencje robić trzeba było. Zbudowałem więc swoje urządzenie, zgodnie z załączonym instruktarzem (nie lutowałem opornika, bo on zwyczajnie wyciszył jeden kanał). Mikrofon sprawdzał się bardzo dobrze, był dźwiękowo lepszy niż dotychczasowo kupione urządzenia, ale "zużył się" dość szybko - dostał brumu, prawdopodobnie od jeżdżenia fotelem po kablu. Do poniższego nagrania go troszkę odratowałem, ale pozostało trochę szumu (brum niweluję trzymając masę w dłoni, więc szum z rezystancji mojego ciała). Z jednej strony trzeba albo go porządnie zrobić (koszt się zwiększa), albo obchodzić się z nim ostrożnie (nie jeździć po kablu). Z drugiej strony jeśli ktoś potrzebuje kilku (nastu) mikrofonów, dla wielu osób lub do obstawienia pomieszczenia, albo mikrofon pasujący do nietypowych wymagań (np. u mnie przyczepić coś fajnego do kabla słuchawek) to jest to bardzo rozsądne rozwiązanie. Można zbudować urządzenie wg własnych potrzeb: mikrofon stereo, mikrofon miniaturowy, mikrofon zabudowany w czymś innym...

Werdykt: polecam
Próba: https://www.dropbox.com/s...w/sam1.mp3?dl=1 (sprawdźcie też próbki w zalinkowanym blogu)
Cena: ~5,00 PLN
_________________
:razzugly:
 
     
Minty 
Stwórczyni
omc dr fizyki


Pojedynki: być może
Steam:
Posty: 3444

Prestiż
Wysłany: 12-05-2015, 19:34   

Co myślicie o słuchawkach dokanałowych z aktywną redukcją szumów?
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395


Prestiż
Wysłany: 12-05-2015, 20:56   

To ciekawe, ale mi osobiście zupełnie zbędne, rozwiązanie. Nie pracuję ani nawet nie przebywam w hałaśliwych warunkach. Rozwiązanie to ma dwie wady: baterie i cena. O ile z paluchami już bym tak nie kręcił nosem, o tyle nie planuję w najbliższym czasie wydać na słuchawki 4x tyle, co do tej pory (a nie kupowałem tanich modeli zwykłych egzemplarzy).

Kiedy przestanie to być tylko ciekawy ficzer, rzadki gadżet, (jeśli pomysł dobrze się rozwinie to będzie jedna półka z normalnymi słuchawkami a druga z aktywnym tłumieniem, to wtedy pora uznać, że jest to popularny typ sprzętu) a technologia zostanie dopracowana - rozważę ponownie.

[ Dodano: 19-08-2015, 14:58 ]


Hej!

Złamałem Plantronics Gamecom 367. Pękł pałąk tuż pod regulacją. Stąd też poszukuję słuchawek i proszę o radę. Oto wymagania (pierwsze 4 to w zasadzie konieczność):
- duże nauszne (zamknięte lub półotwarte, stosunkowo dobrze tłumiące odgłosy z zewnątrz)
- z mikrofonem
- trwałe (preferowany metalowy pałąk)
- wygodne (do długotrwałego noszenia przez osobę w okularach)

- dźwięk gra tu dalszą rolę (ale nie przesadzajmy), słuchawki głównie wykorzystywane do telekonferencji, które lubią się przedłużać, więc przedkładam komfort nad głębię basu i szerokość sceny...
- interfejs na kablu (jack/jack vs. USB) nie ma znaczenia, ale chciałbym mieć na nim możliwość wyłączenia mikrofonu.
- cena: do 250 zł.

Próbowałem znaleźć coś w słuchawkach dla graczy, ale podobno nie są trwałe. Oscylowałem wśród producentó: Razer, Logitech, Creative, Steelseries, Asus, Plantronics ale ciągle się waham. Rzuciłem się na wyższą półkę, ale jeśli ktoś zna Media Techy czy inne Natec'ki, które są naprawdę niepozorne, to słucham was.

http://www.morele.net/slu...1260-05-655620/
http://mediaarena.pl/pl_P...C631-White/2963
http://midi.pl/Studio-k20...owe-p16266.html
http://www.redcoon.pl/B51...owe?refId=ceneo

Coś ktoś doświadczył?
_________________
:razzugly:
 
     
wermi 
Major
Depressive Disorder


Posty: 1012

Prestiż
Wysłany: 19-08-2015, 15:24   

Polecam Pioneer SE-M290, bardzo wygodne i bardzo dobre brzmienie, tylko że bez mikrofonu i chyba już nigdzie ich nie kupisz :(
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395


Prestiż
Wysłany: 26-08-2015, 15:40   

Przyslałi. Sprawdziłem. Osłuchałem. Pograłem. Poustawiałem. Westchnąłem. A teraz piszę.


ASUS Cerberus




Wiencyj fotków: http://imgur.com/a/VAp0W

Wygląd i materiały
Słuchawki czarno czerwone, jak większość zestawów dla graczy. Ale bardziej stonowane, nie krzyczą kanciatymi rysami i logami z groźnym wzrokiem. Ot słuchawki z dużymi nausznikami. Nie są ładne, są estetyczne co najwyżej, ale takie mają być dla moich zastosowań. Elementy plastikowe są proste, duże, ale będą się palcować. Miękka pseudo-skóra, plastik i pałąk niewiadomego materiału, ale wygina się znacznie, więc podejrzewam szorstko wykończony metal. Regulacji na rozmiar głowy brak, a dokładniej automatyczna - wysuwany pasek materiałowy. Dołączany mikrofon z lewej strony u dołu nausznika, standardowo. Kabel: wytrzymało wygląda, pleciony, z solidnymi wtykami (przynajmniej tymi na końcu). Na kablu wyłącznik mikrofonu, drugi mikrofon (więcej powiem później) i regulacja głośności. Chodzi pod palcem tandetnie, mam nadzieje, że się nie zepsuje nazbyt szybko. Kabel metrowy, ale jest przedłużka dla mnie, do podłączenia z kompem.
Mikrofon na sztywnym drucie, również z plecioną osłoną i z gąbką tłumiącą.

Dodatki
Do słuchawek jest zestaw kabelków. Dlaczego? Bo same w sobie kończą się 4-złączowym jackiem do telefonu (czwarty styk na mikrofon). Sprawdziłem, działa z moim telefonem bardzo ładnie, słychać wszystko wyraźnie. Krótka przejściówka na "inny" 4-złączowy jack służy do podłączania z "mniej kompatybilnymi" telefonami. Zamiast tego można podłączyć metrowy przedłużacz, który przerobi to nowoczesne podłączenie do urządzeń mobilnych na zwykłe 2x jack na mikrofon i głośnik. Tutaj nadmienię, że całość tego zestawienia ma sens, ze względu na nietypowe podejście do całej sprawy. Nietypowe dla tego typu urządzenia. Otóż wyłącznik mikrofonu, regulacja głośności (i dodatkowy mikrofon) są niewygodnie wysoko, około 20 cm od nausznika. Mówię niewygodnie, bo nie jestem do tego przyzwyczajony, ale teraz rozumiem czemu tak jest. Mikrofon wystający można odpiąć, całość zapiąć do telefonu i używać jako zestawu słuchawkowego na tramwajowe podróże. Nawet jest klips, żeby sobie kabel przypiąć. Drugi mikrofon też zacnie działa, ale siłą rzeczy nie tłumi tak dobrze wiatru (testowałem przy włączonym wentylatorze). Rozwiązanie, z którego nie skorzystam, ale wspominam o nim, bo może ktoś czegoś takiego potem poszukiwać.

Wygoda
... na wysokim poziomie. Trzymałem je na łbie 3 godziny i o ile troszkę mi się ucho zagrzało, to nie odczuwałem żadnego ucisku ze strony nauszników ani pasa. Całe ucho wpada do środka, półkule są naprawdę spore. Małżowina nie dotyka osłon reproduktorów, więc ucho nie boli. Całość waży trochę mniej niż poprzednie słuchawki "dla graczy". Przełącznik wyciszenia mikrofonu wymaga przyzwyczajenia - ja wolę mieć go przed oczami. Na szczęście jego położenie i wykonanie troszkę pomaga - łatwo się nauczyć, że przełącznik w dół, to mikrofon wyciszony. Tak samo z regulacją głośności.

Dźwięk
Suchy. Spodziewałem się tego, bo to zestaw do grania, ale jest troszeczkę za twardo. Da się to nieźle wysterować w EQ, ale muzyki klasycznej słucha się dziwnie. Rocka lepiej. Twardych współczesnych gatunków również. Scena niezbyt szeroka, mała. W sumie mówię to z pełną świadomością po odsłuchaniu sporej ilości muzyki, ale jakimś cudem po odpaleniu gry, lokalizacja dźwięków dobra na tyle, że się zaskoczyłem. Niskie tony bardzo podkreślone, szczególnie te najniższe częstotliwości. Tego oczekiwałem po swojej pierwszej membranie 60mm. Nie spodziewałem się jednak, że jej ruch w maksymalnym natężeniu dźwięku będzie mnie łaskotał w ucho (wybitnie mocno drgają). Basy są wyraźne, głośniki reprodukują (może czasem do przesady) dźwięki, o których wcześniej nie miałem pojęcia (głównie dźwięk klimatyzacji w podcastach ;) ). Wysokie tony też bardzo wyraźne, czasem aż za. Środek taki se. Wyższe basy plastikowe, ale ten typ słuchawek chyba z tego nigdy nie wyjdzie.

Co siądzie pierwsze?
Mam nadzieję, że nie pałąk, tak jak ostatnio. Obstawiam regulację głośności, bo jest tanio zrobiona. W drugiej kolejności pas dociskający głowę powinien się rozpruć. Reszta raczej nie była postarzana na siłę.

Czy polecam?
To się okaże po roku. Teraz sprzęt nie jest przeeksploatowany, więc wszelkie wady pozostają w ukryciu. Ale jak się zepsują przedwcześnie, to wam powiem ;) . Do grania są bardzo dobre, mikrofon czysto pracuje, dźwięki są odsobnione, do muzyki też są niezłe.

EDIT: poprawiony obrazek dla osób z upośledzonym łączem i rozdzielczością.
_________________
:razzugly:
Ostatnio zmieniony przez msg 05-09-2015, 02:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
wermi 
Major
Depressive Disorder


Posty: 1012

Prestiż
Wysłany: 04-09-2015, 23:54   

Człowieku, nie wpychaj takich dużych obrazków do posta :U rozjechało mi stronę i takie zostało dopóty się do końca nie załadowało (a trwało to dość długo).

Dobra, teraz ja. Zakupiłem sobie dość niedawno słuchawki AKG K518 DJ, czarne. Wydałem w sumie 100 zł za używane w idealnym stanie (serio).

Dźwięk jest fajny, grają jak pajoniery, tylko bardziej z wykopem. Zauważyłem na nich tutaj coś pokroju hihata w tle, wcześniej było to dla mnie niezauważalne. Tony niskie są dość specyficzne, trochę takie umm... rozmyte, nie wiem. IDM się słucha super, EDM zresztą też. Z rockiem nieco gorzej, ale można posłuchać jak się dobrze ustawi equalizer. Poza tym, equalizer obowiązkowo do tych słuchawek.

Są strasznie niewygodne, a przynajmniej przy dłuższym słuchaniu. Bo mocno dociskają. Ale jest to też zaleta, bo można odpalić muzykę i nie słyszysz otoczenia. Nie jest to może taki poziom izolacji jak przy dokanałówkach ale jest ok. Do autobusu albo czegoś wystarcza.

Generalnie słuchawki też mają fajne community (lol). W internecie można wyczytać o różnych modyfikacjach, zarówno dotyczących komfortu użytkowania jak i samego brzmienia. Jak komuś nie będą odpowiadać i nie jest kaleką to może się zabrać za modding ;p

Szkoda, że mam uwalone gniazdo słuchawkowe w telefonie, używałbym ich dużo częściej. Na chwilę obecną polecam, jak coś się z nimi stanie, wybuchną albo co, to napiszę.
 
     
Minty 
Stwórczyni
omc dr fizyki


Pojedynki: być może
Steam:
Posty: 3444

Prestiż
Wysłany: 05-09-2015, 14:29   

Skoro wszyscy piszą recenzje...

Niedawno zakupiłam Creative Aurvana Live! za 190 zł.



Nauszniki są rozmiaru średniego. Nie to, co np. niesamowite, duże Sony MDR-XB700 (mowa tylko o nausznikach! :P ), ale bardzo wygodnie obejmują całe ucho i perfekcyjnie izolują. Kabel jest bardzo krótki, perfekcyjny do urządzeń mobilnych, w tym laptopów, choć same słuchawki nie są stworzone do przenośności (chyba, że na uszach :D ). Dołączony jest wysokiej jakości przedłużacz do desktopa. Słuchawki są lekkie mimo metalowych komponentów. Brak mikrofonu. Przy urządzeniach mobilnych i tak zawsze jest co najmniej jeden, a desktop obsłuży klips Zalmana. Brak też innych zbędnych komponentów, jak wprowadzających szumy i słabe punkty regulatory głośności.

Tak jak lubię, bardzo płaska charakterystyka. Słucham głównie power/gothic metalu, więc praktycznie całe spektrum pracuje i nie mogę pozwolić, by żałośnie przesadzony bas utopił środek lub co gorsza wysokie tony. Tak samo wysokie nie są ostre w stosunku do świetnie odwzorowanego środka. Po prostu niesamowicie płasko i żaden dźwięk nie tonie niezamierzenie w innym. Sennheiser HD600 są bardzo podobne pod tym względem, tylko niesamowicie drogie (a ich impedancja sprawia, że nie nadają się do urządzeń przenośnych). CAL! to sześciokrotnie tańsza i niewiele gorsza (jeśli w ogóle) alternatywa.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

PSK Cytaty Klikibaza - kopia wszystkich klików Klikipedia - encyklopedia o tworzeniu gier Discord KlikCzat Zaproszenie
Daj piniondza Wielkie Muzeum Klikowe

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group